Błąd
  • Błąd podczas ładowania danych z kanału informacyjnego

Rekolekcje z ks. Dominikiem Chmielewskim SDB

ks. Dominik Chmielewski - fot. R. Świłło

Od soboty do czwartku (21-26 marca br.) trwają w parafii Matki Bożej Królowej Aniołów wielkopostne rekolekcje parafialne z naukami ogólnymi i stanowymi dla mężczyzn, kobiet i tzw. „singli”. Głosi je ks. Dominik Chmielewski - salezjanin, duszpasterz akademicki UKSW.

Hasłem tegorocznych rekolekcji są słowa: „Starajcie się naprzód o królestwo i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane” (Mt 6,33). W czwartek, 26 marca, na zakończenie rekolekcji, zostanie odprawione także nabożeństwo z modlitwą o uzdrowienie i uwolnienie wewnętrzne.

Ks. Dominik przeszedł w swoim życiu daleką i trudną drogę - z instruktora karate combat (trzeci dan) i osoby uprawiającej techniki buddyjskie stał się zakonnikiem, salezjaninem i kapłanem, który zawierzył swoją posługę Maryi oraz sprawie ewangelizacji. Sam tak o tym opowiadał:

„Gdy miałem 21 lat, zostałem dyrektorem technicznym ds. karate w Polskim Związku Sztuk Walki. Zakładałem swoje własne szkoły walki. Mimo fascynacji karate nigdy nie odszedłem jednak od codziennej modlitwy. Studiowałem filozofię i teologię, byłem animatorem w Odnowie w Duchu Świętym i oazie. Choć duchowo czułem się wojownikiem Dalekiego Wschodu, nie podawałem w wątpliwość, że chrześcijaństwo jest prawdziwe. To pokazuje, jak ważne jest duchowe zakorzenienie rodziny. Gdy moja mama była ze mną w ciąży i dowiedziała się, że moje życie jest zagrożone, oddała mnie całkowicie Maryi. Urodziłem się zdrowy. Gdy przez te wszystkie lata trenowałem rano tak, żeby mieć pełną kontrolę nad swoim życiem, w pokoju obok mój tata czytał Biblię i powierzał nas Bogu. W 1995 r. dostałem zaproszenie na wyjazd do Medjugorie. Kościół nie wypowiedział się jeszcze ostatecznie co do prawdziwości objawień, ale właśnie tam nastąpił totalny duchowy przełom, w wyniku którego zostałem kapłanem, salezjaninem” (...)

Kilka lat temu pomagałem znajomemu księdzu egzorcyście. Razem z grupą kilkunastu osób przez kilka lat modlił się nad dziewczyną o uwolnienie. Nic nie pomagało. Diabeł mówił jej ustami: „Kim ty jesteś, żeby mnie wyrzucić? Nie masz wiary”. Pewnego dnia spóźniłem się na egzorcyzm. Założyłem stułę, wszedłem do bocznej kaplicy, poszedłem przed Najświętszy Sakrament i usłyszałem w sercu, żebym położył się krzyżem i przepraszał w całkowitej pokorze za grzechy swoje, tej kobiety i jej rodziny. Kiedy położyłem się na ziemi i zacząłem się modlić, w kościele odezwał się ryk: „Klecho, świnio, kto kazał ci się tak modlić?!”. Gdy egzorcysta usłyszał to, powiedział, aby wszyscy położyli się krzyżem i przepraszali za swoje grzechy. Gdy to zrobili, zaczęła się prawdziwa jazda. Słyszeliśmy: „Miażdżycie mnie, nie mogę wytrzymać! Skąd wiecie, że tak trzeba się modlić?”.
Ta kobieta w ciągu kilkunastu minut została uwolniona. Zobaczyliśmy niesamowitą skuteczność tej modlitwy”.

Wojownik leży krzyżem,  GN 27/2014

Rozmowa z ks. Dominikiem o Matce Bożej w Radio PROFETO

Homilie ks. Dominika wygłoszone w czasie rekolekcji można odsłuchać tutaj

Roraty na Bemowie A.D. 2014

NASZA SIEĆ


Ośrodek Michael Galeria Anielska Schola parafialna Służba liturgiczna ołtarza
 
Biblioteka JP2 Klub piłkarski Uskrzydleni
Powrót do góry